Ostatnie wydarzenia

Gminny Dzień Dziecka - Zaproszenie

25.05.2018
Gminny Dzień Dziecka - Zaproszenie

Na boisku przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Dębnie już 3 czerwca zaplanowano moc atrakcji w związku z Gminnym Dniem Dziecka. Początek o godz. 15. 

Liczne gry i konkursy dla dzieci, malowanie twarzy, warsztaty taneczne - to tylko niektóre z atrakcji czekające na najmłodszych mieszkańców gminy Dębno. 

 

Bezpłatne konsultacje dla mieszkańców Gminy Dębno na temat możliwości pozyskiwania środków unijnych

24.05.2018
Bezpłatne konsultacje dla mieszkańców Gminy Dębno na temat możliwości pozyskiwania środków unijnych

Urząd Gminy Dębno, wspólnie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego zapraszają mieszkańców Gminy zainteresowanych pozyskiwaniem dotacji unijnych na konsultacje z pracownikiem Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich. Dyżur konsultanta odbędzie się w Urzędzie Gminy, we wtorek 29 maja 2018r. w godzinach od 12:00 do 14:30.

OSP Wola Dębińska najlepsza!

22.05.2018
OSP Wola Dębińska najlepsza!

Zwycięstwem druhów OSP Wola Dębińska zakończył się Turniej Piłki Nożnej OSP  o Puchar Wójta Gminy Dębno – Wiesława Kozłowskiego. W rozegranym na początku maja turnieju na obiekcie LKS „Jastrząb” Łoniowa, na drugim miejscu uplasowali się piłkarze-strażacy z OSP Niedźwiedza. Natomiast na najniższym stopniu podium stanęli strażacy z Jastwi.

Drużyny reprezentujące poszczególne jednostki OSP składały się tylko i wyłącznie z czynnych strażaków.

Piknik integracyjny na 120-lecie szkolnictwa w Łysej Górze

22.05.2018
Piknik integracyjny na 120-lecie szkolnictwa w Łysej Górze

Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łysej Górze serdecznie zaprasza mieszkańców Łysej Góry oraz gości na piknik integracyjny organizowany z okazji 
120-lecia  szkolnictwa  w Łysej Górze pod honorowym patronatem  Starosty Brzeskiego oraz Wójta Gminy Dębno. 

Impreza odbędzie się w niedzielę, 27 maja 2018 r. na boisku sportowym przy ZSP w Łysej Górze. 

Bogu na Chwałę, ludziom na pożytek

18.05.2018
Bogu na Chwałę, ludziom na pożytek

Za nami szczególne uroczystości gminnych obchodów Dnia Strażaka. W tym roku święto strażaków miało wyjątkowy charakter za sprawą jubileuszu 140-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Porąbce Uszewskiej. To właśnie tam gminne obchody rozpoczęły się Mszą Świętą w Grocie.

Następnie, po zakończeniu mszy, zaproszeni goście oraz wszyscy zainteresowani przeszli na plac, znajdujący się przy remizie w Porąbce Uszewskiej.

Duże inwestycje w szkole w Sufczynie

16.05.2018
Duże inwestycje w szkole w Sufczynie

Publiczna Szkoła Podstawowa w Sufczynie zyska  nie tylko nowy wygląd, ale stanie się bardziej efektywna energetycznie. Do końca września placówka przejdzie gruntowną termomodernizację, a wartość prowadzonych prac sięgnie niemalże 700 tysięcy złotych.

Kolejna dotacja na drogi dla gminy Dębno

15.05.2018
Kolejna dotacja na drogi dla gminy Dębno

Tym razem samorząd pozyskał dofinansowanie w wysokości 50% kosztów na modernizację dróg dojazdowych do gruntów rolnych.

Dzięki pozyskanym środkom dwie drogi: w Dołach – „Biała Droga” oraz w Jaworsku – „Na Gaj” znacznie podniosą swój standard. Mowa w sumie o 1,5 km odcinku. Całkowita wartość zadania to prawie 160 tysięcy złotych.

 

W sierpniu koniec przebudowy szkoły w Biadolinach Szlacheckich

11.05.2018
W sierpniu koniec przebudowy szkoły w Biadolinach Szlacheckich

Rozpoczął się już drugi etap przebudowy i nadbudowy pomieszczeń gospodarczych w Szkole Podstawowej w Biadolinach Szlacheckich na sale lekcyjne. Inwestycję wartą blisko pół milionach złotych realizuje firma BIL-BUD.

Spotkanie autorskie z siostrą Anastazją Pustelnik

11.05.2018
Spotkanie autorskie z siostrą Anastazją Pustelnik

Serdecznie zapraszamy na spotkanie autorskie z siostrą Anastazją Pustelnik, które odbędzie się 15 maja 2018 r. o godz. 16:00 w Bibliotece Publicznej w Łysej Górze oraz o godz. 18:00 w Dębińskim Centrum Kultury.

Siostra Anastazja jest mistrzynią sztuki kulinarnej, sprawdzonych i tradycyjnych receptur. "Gość Niedzielny" nazwał ją „Pierwszą Kucharką Rzeczpospolitej”, a jej książki kulinarne sprzedały się jak dotąd w łącznym nakładzie ponad 4 milionów egzemplarzy.

Ruszyły prace przy remoncie boisk

9.05.2018
Ruszyły prace przy remoncie boisk

Gruntownej przebudowie zostaną poddane boiska przy: Publicznej Szkole Podstawowej w Łoniowej, Publicznej Szkole Podstawowej w Niedźwiedzy, Publicznej Szkole Podstawowej w Woli Dębińskiej oraz Publicznej Szkole Podstawowej w Jaworsku.

W ramach zadania zaplanowano wykonanie nowej nawierzchni poliuretanowo-gumowej. Dostawę oraz montaż wyposażenia sportowego.

Drukuj drukuj

Z historii gminy

Strona główna » Z historii gminy » Sen o lepszym świecie

Sen o lepszym świecie

29.05.2017
Sen o lepszym świecie

Dzisiaj chciałbym poruszyć temat emigracji Polaków sprzed lat. A właściwie niektórych mieszkańców naszej gminy. Na początek jednak, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – czym emigracja była kiedyś, a czym jest dzisiaj.

Nieocenionym źródłem informacji na ten temat jest praca Alberta Kryszczuka pt. „Socjografia wsi Sufczyn”. Oryginał tej pracy spłonął w 1944 r., podczas powstania warszawskiego. Na szczęście po wojnie, ze względu na przywiązanie Alberta Kryszczuka do Sufczyna, autor zadał sobie trud napisania jej ponownie. Przedstawia tam mnóstwo interesujących faktów na temat emigracji.

Począwszy od roku 1875, notuje się ruch mieszkańców Sufczyna, którzy zaczęli opuszczać swe gospodarstwa i stopniowo szukać pracy na innych terytoriach. Pierwsze wyjazdy ukierunkowane były na roboty sezonowe, nie każdy jednak chciał pracować daleko od swoich domostw. Świetną więc okazją było podjęcie pracy na niedawno powstałej linii kolejowej, która łączyła Kraków z Lwowem. Można tam było zagrzać posadę robotnika, lub nawet dróżnika. Ci bardziej ciekawi świata udawali się najpierw do Tarnopola, Złoczowa, Lwowa czy Borysławia. Później poszerzono horyzonty o roboty w Morawskiej Ostrawie, Prusach czy w Danii. Nie każdy mógł pozwolić sobie na podróż koleją. Kto nie miał pieniędzy, zmuszony był pokonać część, a nierzadko nawet całą drogę pieszo – tak jak np. Jan Rusin, który mając 16 lat przebył pieszo 300 kilometrów! Dotarł do Borysławia, gdzie pracował w kopalni wosku ziemnego, oraz później przy budowie linii kolejowej w okolicy Tarnopola. Takich przypadków można by wymieniać wiele, ale poruszmy teraz temat, kto i dlaczego decydował się na emigrację.

Najczęściej emigrowali ludzie młodzi, zdarzali się też ojcowie rodzin. Można by przypuszczać, że wyjeżdżali ludzie biedni, często wydziedziczeni przez rodzinę, nie mający w swojej wsi żadnych perspektyw, zmuszeni uciekać, żeby nie umrzeć z głodu. Nie do końca tak było! W Galicji działały wyspecjalizowane towarzystwa, które ułatwiały podróż „na sasy”, pobierając jako opłatę zobowiązanie przyszłego pracownika o wpłaceniu części przyszłej wypłaty.

Wraz z upływem lat rozwinęła się tzw. „emigracja amerykańska” .W Sufczynie zapoczątkowana w 1892 r. przez Jana Bączka i Zofię Curyło. Była to specyficzna emigracja. Wyjeżdżali nie po to, by się osiedlić w USA, ale po to, by poprawić swój status majątkowy w swojej wsi. Nie wyjeżdżali także najubożsi, liczyła się odwaga i przedsiębiorczość. Jan Stapiński w swoich wspomnieniach pisze, że skutkiem emigracji było masowe kształcenie się chłopskich dzieci – napływ dolarów ułatwiał pokrycie kosztów kształcenia. W podobnym tonie wypowiada się też inny chłopski syn, kształcony za dolary w Krakowie – Stanisław Pigoń. Jeżeli emigracja wpływała pośrednio na kształcenie dzieci chłopskich, a trudno się z tym nie zgodzić, to trzeba trochę zweryfikować poglądy na ten stereotyp zasiedziałego i przykutego do gospodarstwa chłopa galicyjskiego. Wydaje się, że oba zjawiska oddziaływały na siebie na przestrzeni lat. To decyzja kształcenia dzieci przełamywała chłopską zaściankowość i zasiedziałość. Decyzję o emigracji podejmowały już rodziny, które stykały się od lat z wysyłaniem dzieci ze wsi do szkół. Mobilność – czyli opuszczenie rodzinnej miejscowości – towarzyszyła chłopom w Galicji przez cały okres autonomii. Kształcenie dzieci za dolary, w najbliższym akurat mieście, tłumaczyłbym bardziej wyrachowaniem czy oszczędnością a nie strachem przed podróżą czy przywiązaniem do ziemi, którą i tak kiedyś miał porzucić albo zostawić rodzeństwu wykształcony przecież syn.

Ktoś, kto wyjechał ze wsi za ocean, budził w reszcie mieszkańców podziw i zachwyt. Rodzina, której członek pracował za oceanem miała prawo do dumy, inni im zazdrościli, bo wtedy każdy marzył, żeby znaleźć się za oceanem, postrzegano Amerykę jako „lepszy świat” (swoją drogą, czy ten pogląd nie przetrwał do dzisiaj?). Ludzie zwykli mówić: „Tam człowiek się napracuje, ale zarobi i ma się czym pokazać”. Większość osób zakładała, że wyjedzie, zarobi co swoje i wróci, żeby kupić sobie jakieś duże gospodarstwo i żyć na wyższym statusie społecznym. Patrząc przez pryzmat lat tak się nie stało. Na 92 osoby, które pomiędzy 1892 a 1938 wyruszyły z Sufczyna za ocean, powróciło jedynie 18.

Mimo tego jakie kuszące perspektywy czekały ludzi za oceanem, wielu nie zdecydowało się na taki krok. Przyczynami tego najczęściej był strach przed oceanem, ogromna odległość, krążące pogłoski o nieszczęśliwych wypadkach, możliwości finansowe, albo po prostu niechęć do opuszczenia domu i rodziny. Przed rokiem 1900 za ocean wyjechało jedynie kilka osób, dopiero w późniejszych latach zaobserwowano tendencję wzrostową, najszybszą drogą do kariery na wsi była emigracja, która z czegoś niezwykłego stała się czymś całkowicie normalnym. Ludzie stopniowo zaczęli pokonywać lęki i otwierać się na świat, przyczyniło się to też do zmiany zwyczajów oraz rozwoju wsi, chyba najważniejszą zmianą było to, że przestano oceniać wartości jednostki ze względu na pochodzenie, i warstwę społeczną. Emigracja rozwijała by się z pewnością z coraz większym impetem, gdyby nie przeszkodził w tym wybuch I, a później II wojny światowej.

Przyjrzyjmy się ilości wyjeżdżających z Sufczyna względem przysiółków. Zwyczaj emigracji wyszedł z „Dołu”, pewnie dla tego, że stamtąd najbliżej było do kolei, wiele mieszkańców także na niej pracowało i mogło usłyszeć od ludzi z Bielczy czy Maszkienic o tym, jak wygląda praca, zarobki i życie w Ameryce. Niemniej jednak z tej części wsi za ocean wyjechało 22 osoby. Z „Góry” 35osób, z „Granic” 16, z „Zagórza” 10, a najmniej, bo 7 osób, z „Piekła” zwanego dzisiaj „Rajskiem”.
Czytając powyższy artykuł możemy dokonać analizy, jak do dzisiaj ewoluował zwyczaj emigracji. Zapewne uświadomimy sobie, jak wiele naszych znajomych, bliskich czy sąsiadów pracuje za granicami naszego kraju oraz w jakich najróżniejszych zakątkach świata się znajdują.

Na załączonym zdjęciu: Pracownicy na emigracji w Londynie (źródło: Gazeta Prawna/ShutterStock)

Autor: Szymon Smaga-Kumorek

Wróć do historii gminy

Informator UG system informacji przestrzennej   Stowarzyszenie Kwartet na Przedgórzu  Prawa pacjenta Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej WKU w Tarnowie Sportowy turniej miast i gmin Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

W górę
Kapitał Ludzki - Narodowa Strategia Spójności Gmina Dębno Unia Europejska - Europejski Fundusz Społeczny
Modernizacja strony WWW współfinansowana z EFS w ramach projektu POKL 2007-2013 pt. "CAF - podstawa doskonalenia małopolskich JST",
nr projektu POKL.05.02.01.00-059/12