Ostatnie wydarzenia

VII sesja Rady Gminy Dębno

18.09.2018
VII sesja Rady Gminy Dębno

W dniu 14 września 2018 r. odbyło się siódme posiedzenie Rady Gminy Dębno.

 Radni w części uchwałodawczej podjęli uchwały m.in. w sprawie:

- utworzenia odrębnego obwodu głosowania,

- wprowadzenia regulaminu korzystania z kompleksu boisk sportowych w miejscowościach Łoniowa, Jaworsko, Niedźwiedza i Wola Dębińska.

Zamknięcie drogi Wola Dębińska - Bielcza

11.09.2018
Zamknięcie drogi Wola Dębińska - Bielcza

Urząd Gminy Dębno informuje o czasowym zamknięciu drogi powiatowej nr 1421K na odcinku Wola Dębińska – Bielcza w dniach  13, 14, 15 września 2018 roku.

Czasowe wyłączenie drogi z ruchu komunikacyjnego spowodowane jest jej remontem.

Wstrzymanie ruchu pojazdów konieczne jest ze względów organizacyjnych.

Pamiętali o ofiarach

10.09.2018
Pamiętali o ofiarach

W Maszkienicach odbyły się obchody 79. rocznicy ku czci ofiar zbombardowanego pociągu pasażerskiego we wrześniu 1939 r.  Przypomnijmy, że do tragedii pasażerów pociągu ewakuacyjnego doszło 4 września. Oczekujący przed semaforem w Maszkienicach pojazd został zbombardowany przez niemieckie samoloty Luftwaffe. W wyniku ataku zginęło 50 osób, a wiele innych zostało rannych.

Tradycyjnie obchody rozpoczęły się w kościele parafialnym w Maszkienicach, gdzie odprawiona została msza święta w intencji pomordowanych.

Wyjątkowa inauguracja nowego roku szkolnego w Łoniowej

5.09.2018
Wyjątkowa inauguracja nowego roku szkolnego w Łoniowej

W gminie Dębno w znamienity sposób zainaugurowano nowy rok szkolny. Na tym wydarzeniu  obecni byli przedstawiciele m.in. rządu. Okazją do tego, aby tak świętować był pierwszy dzwonek dla uczniów po wakacyjnej przerwie oraz odbiór nowo dobudowanej części budynku Publicznej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Łoniowej.

Narodowe Czytanie w Łysej Górze

4.09.2018
Narodowe Czytanie w Łysej Górze

W najbliższą sobotę, 8 września, w Amfiteatrze „KRAKUS” w Łysej Górze odbędzie się „Narodowe Czytanie”. Wydarzenie jest częścią ogólnopolskiej akcji, organizowanej corocznie pod patronatem pary prezydenckiej. Biblioteki Publiczne działające na terenie gminy Dębno oraz Dębińskie Centrum Kultury w Jastwi serdecznie zapraszają do udziału w tegorocznej edycji, w czasie której odczytywaną lekturą będzie „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego. Rozpoczęcie zaplanowane zostało na godzinę 10.

II Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Wójta Gminy Dębno

31.08.2018
II Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Wójta Gminy Dębno

W dniu 8 września 2018r. na obiekcie sportowym Moje boisko Orlik 2012 w Dębnie odbędzie się II Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Wójta Gminy Dębno. Impreza organizowana jest przez Gminę Dębno i Powiat Brzeski w ramach akcji „Sportowy Powiat Brzeski”.   

Kameralne Spotkania Muzealne

28.08.2018
Kameralne Spotkania Muzealne

W niedzielę, 2 września br. o godz. 17:00 zapraszamy do Muzeum Zamek w Dębnie, oddział Muzeum Okręgowego w Tarnowie na trzecią edycję „Kameralnych Spotkań Muzealnych”.

Motywem przewodnim spotkania będzie otwarcie wystawy rzeźb Antoniego Osmędy „Czas świętych zatrzymany w drewnie”. Twórca od najmłodszych lat zafascynowany jest sztuką sakralną. Pasję do rzeźbiarstwa wywiódł z młodzieńczej fascynacji lokalnymi kapliczkami i figurami. Początkowo rzeźbił wyłącznie „dla siebie”. Po pewnym czasie został zauważony przez znawców kultury, m.in. Adama Bartosza, ówczesnego Dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie.

Kolejne środki dla Gminy Dębno!

24.08.2018
Kolejne środki dla Gminy Dębno!

Tym razem dzięki pozyskanym funduszom z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich uda się zrealizować w sumie pięć inwestycji. 

- Dzięki wsparciu z PROW uda nam się wykonać inwestycje, które będą służyć ogółowi mieszkańców. Dzieci, dorośli nasi drodzy Seniorzy zyskają miejsca wypoczynku i jestem przekonany, że w przyszłym roku od wcześniej wiosny miejsca te będą tętnić życiem – mówi wójt gminy Dębno Wiesław Kozłowski. 

Prymusi ze stypendiami

24.08.2018
Prymusi ze stypendiami

Podczas uroczystej sesji Rady Gminy Dębno w Dębińskim Centrum Kultury w Jastwi wręczone zostały stypendia Wójta Gminy Dębno dla najzdolniejszych uczniów. 

W tym roku wyróżnionych zostało 29 młodych mieszkańców gminy Dębno. Stypendia przyznano w czterech kategoriach: za wysokie wyniki w nauce, a także za szczególne osiągnięcia naukowe, sportowe lub artystyczne.

W hołdzie poległym – pamięć o Lotnikach Liberatora

22.08.2018
W hołdzie poległym – pamięć o Lotnikach Liberatora

Uroczystość, upamiętniająca tragiczną śmierć załogi samolotu Liberator odbyła się 15 sierpnia w Łysej Górze na Przymiarkach. Polowa Msza Święta przy pomniku, wzniesionym  na cześć poległych, rozpoczęła oficjalne obchody, które odbyły się pod patronatem Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Łysogórskiej „Krakus”, Parafii Rzymskokatolickiej w Łysej Górze oraz Dębińskiego Centrum Kultury.

Drukuj drukuj

Z historii gminy

Strona główna » Z historii gminy » Sen o lepszym świecie

Sen o lepszym świecie

29.05.2017
Sen o lepszym świecie

Dzisiaj chciałbym poruszyć temat emigracji Polaków sprzed lat. A właściwie niektórych mieszkańców naszej gminy. Na początek jednak, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – czym emigracja była kiedyś, a czym jest dzisiaj.

Nieocenionym źródłem informacji na ten temat jest praca Alberta Kryszczuka pt. „Socjografia wsi Sufczyn”. Oryginał tej pracy spłonął w 1944 r., podczas powstania warszawskiego. Na szczęście po wojnie, ze względu na przywiązanie Alberta Kryszczuka do Sufczyna, autor zadał sobie trud napisania jej ponownie. Przedstawia tam mnóstwo interesujących faktów na temat emigracji.

Począwszy od roku 1875, notuje się ruch mieszkańców Sufczyna, którzy zaczęli opuszczać swe gospodarstwa i stopniowo szukać pracy na innych terytoriach. Pierwsze wyjazdy ukierunkowane były na roboty sezonowe, nie każdy jednak chciał pracować daleko od swoich domostw. Świetną więc okazją było podjęcie pracy na niedawno powstałej linii kolejowej, która łączyła Kraków z Lwowem. Można tam było zagrzać posadę robotnika, lub nawet dróżnika. Ci bardziej ciekawi świata udawali się najpierw do Tarnopola, Złoczowa, Lwowa czy Borysławia. Później poszerzono horyzonty o roboty w Morawskiej Ostrawie, Prusach czy w Danii. Nie każdy mógł pozwolić sobie na podróż koleją. Kto nie miał pieniędzy, zmuszony był pokonać część, a nierzadko nawet całą drogę pieszo – tak jak np. Jan Rusin, który mając 16 lat przebył pieszo 300 kilometrów! Dotarł do Borysławia, gdzie pracował w kopalni wosku ziemnego, oraz później przy budowie linii kolejowej w okolicy Tarnopola. Takich przypadków można by wymieniać wiele, ale poruszmy teraz temat, kto i dlaczego decydował się na emigrację.

Najczęściej emigrowali ludzie młodzi, zdarzali się też ojcowie rodzin. Można by przypuszczać, że wyjeżdżali ludzie biedni, często wydziedziczeni przez rodzinę, nie mający w swojej wsi żadnych perspektyw, zmuszeni uciekać, żeby nie umrzeć z głodu. Nie do końca tak było! W Galicji działały wyspecjalizowane towarzystwa, które ułatwiały podróż „na sasy”, pobierając jako opłatę zobowiązanie przyszłego pracownika o wpłaceniu części przyszłej wypłaty.

Wraz z upływem lat rozwinęła się tzw. „emigracja amerykańska” .W Sufczynie zapoczątkowana w 1892 r. przez Jana Bączka i Zofię Curyło. Była to specyficzna emigracja. Wyjeżdżali nie po to, by się osiedlić w USA, ale po to, by poprawić swój status majątkowy w swojej wsi. Nie wyjeżdżali także najubożsi, liczyła się odwaga i przedsiębiorczość. Jan Stapiński w swoich wspomnieniach pisze, że skutkiem emigracji było masowe kształcenie się chłopskich dzieci – napływ dolarów ułatwiał pokrycie kosztów kształcenia. W podobnym tonie wypowiada się też inny chłopski syn, kształcony za dolary w Krakowie – Stanisław Pigoń. Jeżeli emigracja wpływała pośrednio na kształcenie dzieci chłopskich, a trudno się z tym nie zgodzić, to trzeba trochę zweryfikować poglądy na ten stereotyp zasiedziałego i przykutego do gospodarstwa chłopa galicyjskiego. Wydaje się, że oba zjawiska oddziaływały na siebie na przestrzeni lat. To decyzja kształcenia dzieci przełamywała chłopską zaściankowość i zasiedziałość. Decyzję o emigracji podejmowały już rodziny, które stykały się od lat z wysyłaniem dzieci ze wsi do szkół. Mobilność – czyli opuszczenie rodzinnej miejscowości – towarzyszyła chłopom w Galicji przez cały okres autonomii. Kształcenie dzieci za dolary, w najbliższym akurat mieście, tłumaczyłbym bardziej wyrachowaniem czy oszczędnością a nie strachem przed podróżą czy przywiązaniem do ziemi, którą i tak kiedyś miał porzucić albo zostawić rodzeństwu wykształcony przecież syn.

Ktoś, kto wyjechał ze wsi za ocean, budził w reszcie mieszkańców podziw i zachwyt. Rodzina, której członek pracował za oceanem miała prawo do dumy, inni im zazdrościli, bo wtedy każdy marzył, żeby znaleźć się za oceanem, postrzegano Amerykę jako „lepszy świat” (swoją drogą, czy ten pogląd nie przetrwał do dzisiaj?). Ludzie zwykli mówić: „Tam człowiek się napracuje, ale zarobi i ma się czym pokazać”. Większość osób zakładała, że wyjedzie, zarobi co swoje i wróci, żeby kupić sobie jakieś duże gospodarstwo i żyć na wyższym statusie społecznym. Patrząc przez pryzmat lat tak się nie stało. Na 92 osoby, które pomiędzy 1892 a 1938 wyruszyły z Sufczyna za ocean, powróciło jedynie 18.

Mimo tego jakie kuszące perspektywy czekały ludzi za oceanem, wielu nie zdecydowało się na taki krok. Przyczynami tego najczęściej był strach przed oceanem, ogromna odległość, krążące pogłoski o nieszczęśliwych wypadkach, możliwości finansowe, albo po prostu niechęć do opuszczenia domu i rodziny. Przed rokiem 1900 za ocean wyjechało jedynie kilka osób, dopiero w późniejszych latach zaobserwowano tendencję wzrostową, najszybszą drogą do kariery na wsi była emigracja, która z czegoś niezwykłego stała się czymś całkowicie normalnym. Ludzie stopniowo zaczęli pokonywać lęki i otwierać się na świat, przyczyniło się to też do zmiany zwyczajów oraz rozwoju wsi, chyba najważniejszą zmianą było to, że przestano oceniać wartości jednostki ze względu na pochodzenie, i warstwę społeczną. Emigracja rozwijała by się z pewnością z coraz większym impetem, gdyby nie przeszkodził w tym wybuch I, a później II wojny światowej.

Przyjrzyjmy się ilości wyjeżdżających z Sufczyna względem przysiółków. Zwyczaj emigracji wyszedł z „Dołu”, pewnie dla tego, że stamtąd najbliżej było do kolei, wiele mieszkańców także na niej pracowało i mogło usłyszeć od ludzi z Bielczy czy Maszkienic o tym, jak wygląda praca, zarobki i życie w Ameryce. Niemniej jednak z tej części wsi za ocean wyjechało 22 osoby. Z „Góry” 35osób, z „Granic” 16, z „Zagórza” 10, a najmniej, bo 7 osób, z „Piekła” zwanego dzisiaj „Rajskiem”.
Czytając powyższy artykuł możemy dokonać analizy, jak do dzisiaj ewoluował zwyczaj emigracji. Zapewne uświadomimy sobie, jak wiele naszych znajomych, bliskich czy sąsiadów pracuje za granicami naszego kraju oraz w jakich najróżniejszych zakątkach świata się znajdują.

Na załączonym zdjęciu: Pracownicy na emigracji w Londynie (źródło: Gazeta Prawna/ShutterStock)

Autor: Szymon Smaga-Kumorek

Wróć do historii gminy

Informator UG system informacji przestrzennej   Stowarzyszenie Kwartet na Przedgórzu  Prawa pacjenta Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej WKU w Tarnowie Sportowy turniej miast i gmin Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

W górę
Kapitał Ludzki - Narodowa Strategia Spójności Gmina Dębno Unia Europejska - Europejski Fundusz Społeczny
Modernizacja strony WWW współfinansowana z EFS w ramach projektu POKL 2007-2013 pt. "CAF - podstawa doskonalenia małopolskich JST",
nr projektu POKL.05.02.01.00-059/12