Ostatnie wydarzenia

Poświęcenie pomnika pamięci Antoniego Derlagi ps. ,,Junak”

17.07.2018
Poświęcenie pomnika pamięci Antoniego Derlagi ps. ,,Junak”

Wójt gminy Dębno Wiesław Kozłowski zaprasza na uroczyste poświęcenie pomnika Antoniego Derlagi pseudonim „Junak”, które odbędzie się już w najbliższą w niedzielę (22 lipca).

Wydarzenie zainauguruje Msza Święta w intencji Antoniego Derlagi przy pomniku na „Dębczaku” w Dębnie (godz. 13.00).

Podczas części artystycznej wystąpi Młodzieżowa Grupa Teatralna działająca przy Dębińskim Centrum Kultury.

Przebudowa dróg gminnych w Łysej Górze i Maszkienicach

17.07.2018
Przebudowa dróg gminnych w Łysej Górze i Maszkienicach

Wakacje to intensywny czas pracy dla drogowców, którzy w tym okresie modernizują drogi w gminie Dębno.

Znacznej poprawie uległa chociażby droga „Łysa Góra Pańska Góra”. Koszt modernizacji to ponad 70 tysięcy złotych.Poza generalnym remontem samej jezdni o długości ponad 300 m, utwardzone zostały pobocza oraz wyregulowane studzienki.  

 

II Turniej Sołectw w Dołach

17.07.2018
II Turniej Sołectw w Dołach

W niedzielę, 29 lipca 2018 r. o godz. 15:30 przy scenie w Dołach odbędzie się II Turniej Sołectw o Puchar Wójta Gminy Dębno. W zawodach wezmą udział drużyny z  poszczególnych sołectw z terenu naszej gminy.

Uczestnicy turnieju rywalizując o miano najlepszej wsi, będą musieli się wykazać nie tylko sprawnością fizyczną, ale również zręcznością.

II Festyn Rodzinny w Dębnie

16.07.2018
II Festyn Rodzinny w Dębnie

W najbliższy weekend w Dębnie odbędzie się II Festyn Rodzinny  „Na sportowo”. W sobotę o godz. 20.00 przy budynku Ochotniczej Straży Pożarnej rozpocznie się zabawa taneczna z zespołem „Pretekst Band”.

Natomiast w niedzielę 22 lipca na kompleksie sportowym „Orlik” w Dębnie od godz. 16.00 będą trwały liczne gry, konkursy i zabawy.

Znamy najlepsze potrawy regionalne

16.07.2018
Znamy najlepsze potrawy regionalne

Na Stadionie LKS „Victoria” w Porąbce Uszewskiej odbyła się doroczna Biesiada Agroturystyczna. Głównym punktem tego wydarzenia był Konkurs Potraw Domowych, przygotowanych i zaprezentowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich i organizacje z gminy Dębno.

Komisja konkursowa miała niełatwe zadanie, aby wybrać najlepsze z najlepszych potraw.

 

Kolejne inwestycje zostały zakończone

13.07.2018
Kolejne inwestycje zostały zakończone

W sołectwach Łysa Góra i Perła w tym roku stan sieci chodników powiększył się o kilkaset metrów. Obecnie zakończona została budowa chodnika wraz z kanalizacją deszczową przy drodze Sufczyn-Gwoździec w Łysej Górze oraz Biadoliny Szlacheckie -Sufczyn w Perle.

Nowe chodniki powstały odpowiednio na odcinkach o długości 415 i 275 metrów. Całkowity koszt inwestycji w Łysej Górze wyniósł ponad 270 tysięcy złotych. 

Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze

13.07.2018
Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze

W najbliższą niedzielę, 15 lipca 2018 r. o godz. 13.00 na stadionie LKS „Victoria” w Porąbce Uszewskiej odbędą się Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze. W zmaganiach weźmie udział 14 drużyn młodzieżowych i 20 seniorskich z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych działających na terenie Gminy Dębno.

 

Park&Ride w Biadolinach Szlacheckich z unijną dotacją

12.07.2018
Park&Ride w Biadolinach Szlacheckich z unijną dotacją

To kolejny krok w rozwoju zintegrowanego transportu. W Biadolinach Szlacheckich powstanie parking typu park&ride. W sumie pojawi się tam 50 miejsc postojowych dla samochodów oraz 30 stanowisk dla rowerów.

Rusza budowa budynku komunalnego w Dołach

11.07.2018
Rusza budowa budynku komunalnego w Dołach

Zakład Remontowo Budowlany BUDOLEX dokona rozbiórki istniejącego obiektu i przystąpi do budowy nowego budynku komunalnego na potrzeby społeczności lokalnej w Dołach. Samorząd już podpisał umowę z wykonawcą, który ma czas do końca października, aby uporać się z inwestycją.

Gmina Dębno realizuje kolejną inwestycje związaną z budową nowego chodnika

10.07.2018
Gmina Dębno realizuje kolejną inwestycje związaną z budową nowego chodnika

Aktualnie trwają prace przy budowie chodnika wraz z kanalizacją deszczową przy drodze powiatowej w miejscowości Biadoliny Szlacheckie. Zaczęto utwardzać podłoże pod kostkę brukową i montować krawężniki drogowe.

Drukuj drukuj

Z historii gminy

Strona główna » Z historii gminy » Sen o lepszym świecie

Sen o lepszym świecie

29.05.2017
Sen o lepszym świecie

Dzisiaj chciałbym poruszyć temat emigracji Polaków sprzed lat. A właściwie niektórych mieszkańców naszej gminy. Na początek jednak, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – czym emigracja była kiedyś, a czym jest dzisiaj.

Nieocenionym źródłem informacji na ten temat jest praca Alberta Kryszczuka pt. „Socjografia wsi Sufczyn”. Oryginał tej pracy spłonął w 1944 r., podczas powstania warszawskiego. Na szczęście po wojnie, ze względu na przywiązanie Alberta Kryszczuka do Sufczyna, autor zadał sobie trud napisania jej ponownie. Przedstawia tam mnóstwo interesujących faktów na temat emigracji.

Począwszy od roku 1875, notuje się ruch mieszkańców Sufczyna, którzy zaczęli opuszczać swe gospodarstwa i stopniowo szukać pracy na innych terytoriach. Pierwsze wyjazdy ukierunkowane były na roboty sezonowe, nie każdy jednak chciał pracować daleko od swoich domostw. Świetną więc okazją było podjęcie pracy na niedawno powstałej linii kolejowej, która łączyła Kraków z Lwowem. Można tam było zagrzać posadę robotnika, lub nawet dróżnika. Ci bardziej ciekawi świata udawali się najpierw do Tarnopola, Złoczowa, Lwowa czy Borysławia. Później poszerzono horyzonty o roboty w Morawskiej Ostrawie, Prusach czy w Danii. Nie każdy mógł pozwolić sobie na podróż koleją. Kto nie miał pieniędzy, zmuszony był pokonać część, a nierzadko nawet całą drogę pieszo – tak jak np. Jan Rusin, który mając 16 lat przebył pieszo 300 kilometrów! Dotarł do Borysławia, gdzie pracował w kopalni wosku ziemnego, oraz później przy budowie linii kolejowej w okolicy Tarnopola. Takich przypadków można by wymieniać wiele, ale poruszmy teraz temat, kto i dlaczego decydował się na emigrację.

Najczęściej emigrowali ludzie młodzi, zdarzali się też ojcowie rodzin. Można by przypuszczać, że wyjeżdżali ludzie biedni, często wydziedziczeni przez rodzinę, nie mający w swojej wsi żadnych perspektyw, zmuszeni uciekać, żeby nie umrzeć z głodu. Nie do końca tak było! W Galicji działały wyspecjalizowane towarzystwa, które ułatwiały podróż „na sasy”, pobierając jako opłatę zobowiązanie przyszłego pracownika o wpłaceniu części przyszłej wypłaty.

Wraz z upływem lat rozwinęła się tzw. „emigracja amerykańska” .W Sufczynie zapoczątkowana w 1892 r. przez Jana Bączka i Zofię Curyło. Była to specyficzna emigracja. Wyjeżdżali nie po to, by się osiedlić w USA, ale po to, by poprawić swój status majątkowy w swojej wsi. Nie wyjeżdżali także najubożsi, liczyła się odwaga i przedsiębiorczość. Jan Stapiński w swoich wspomnieniach pisze, że skutkiem emigracji było masowe kształcenie się chłopskich dzieci – napływ dolarów ułatwiał pokrycie kosztów kształcenia. W podobnym tonie wypowiada się też inny chłopski syn, kształcony za dolary w Krakowie – Stanisław Pigoń. Jeżeli emigracja wpływała pośrednio na kształcenie dzieci chłopskich, a trudno się z tym nie zgodzić, to trzeba trochę zweryfikować poglądy na ten stereotyp zasiedziałego i przykutego do gospodarstwa chłopa galicyjskiego. Wydaje się, że oba zjawiska oddziaływały na siebie na przestrzeni lat. To decyzja kształcenia dzieci przełamywała chłopską zaściankowość i zasiedziałość. Decyzję o emigracji podejmowały już rodziny, które stykały się od lat z wysyłaniem dzieci ze wsi do szkół. Mobilność – czyli opuszczenie rodzinnej miejscowości – towarzyszyła chłopom w Galicji przez cały okres autonomii. Kształcenie dzieci za dolary, w najbliższym akurat mieście, tłumaczyłbym bardziej wyrachowaniem czy oszczędnością a nie strachem przed podróżą czy przywiązaniem do ziemi, którą i tak kiedyś miał porzucić albo zostawić rodzeństwu wykształcony przecież syn.

Ktoś, kto wyjechał ze wsi za ocean, budził w reszcie mieszkańców podziw i zachwyt. Rodzina, której członek pracował za oceanem miała prawo do dumy, inni im zazdrościli, bo wtedy każdy marzył, żeby znaleźć się za oceanem, postrzegano Amerykę jako „lepszy świat” (swoją drogą, czy ten pogląd nie przetrwał do dzisiaj?). Ludzie zwykli mówić: „Tam człowiek się napracuje, ale zarobi i ma się czym pokazać”. Większość osób zakładała, że wyjedzie, zarobi co swoje i wróci, żeby kupić sobie jakieś duże gospodarstwo i żyć na wyższym statusie społecznym. Patrząc przez pryzmat lat tak się nie stało. Na 92 osoby, które pomiędzy 1892 a 1938 wyruszyły z Sufczyna za ocean, powróciło jedynie 18.

Mimo tego jakie kuszące perspektywy czekały ludzi za oceanem, wielu nie zdecydowało się na taki krok. Przyczynami tego najczęściej był strach przed oceanem, ogromna odległość, krążące pogłoski o nieszczęśliwych wypadkach, możliwości finansowe, albo po prostu niechęć do opuszczenia domu i rodziny. Przed rokiem 1900 za ocean wyjechało jedynie kilka osób, dopiero w późniejszych latach zaobserwowano tendencję wzrostową, najszybszą drogą do kariery na wsi była emigracja, która z czegoś niezwykłego stała się czymś całkowicie normalnym. Ludzie stopniowo zaczęli pokonywać lęki i otwierać się na świat, przyczyniło się to też do zmiany zwyczajów oraz rozwoju wsi, chyba najważniejszą zmianą było to, że przestano oceniać wartości jednostki ze względu na pochodzenie, i warstwę społeczną. Emigracja rozwijała by się z pewnością z coraz większym impetem, gdyby nie przeszkodził w tym wybuch I, a później II wojny światowej.

Przyjrzyjmy się ilości wyjeżdżających z Sufczyna względem przysiółków. Zwyczaj emigracji wyszedł z „Dołu”, pewnie dla tego, że stamtąd najbliżej było do kolei, wiele mieszkańców także na niej pracowało i mogło usłyszeć od ludzi z Bielczy czy Maszkienic o tym, jak wygląda praca, zarobki i życie w Ameryce. Niemniej jednak z tej części wsi za ocean wyjechało 22 osoby. Z „Góry” 35osób, z „Granic” 16, z „Zagórza” 10, a najmniej, bo 7 osób, z „Piekła” zwanego dzisiaj „Rajskiem”.
Czytając powyższy artykuł możemy dokonać analizy, jak do dzisiaj ewoluował zwyczaj emigracji. Zapewne uświadomimy sobie, jak wiele naszych znajomych, bliskich czy sąsiadów pracuje za granicami naszego kraju oraz w jakich najróżniejszych zakątkach świata się znajdują.

Na załączonym zdjęciu: Pracownicy na emigracji w Londynie (źródło: Gazeta Prawna/ShutterStock)

Autor: Szymon Smaga-Kumorek

Wróć do historii gminy

Informator UG system informacji przestrzennej   Stowarzyszenie Kwartet na Przedgórzu  Prawa pacjenta Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej WKU w Tarnowie Sportowy turniej miast i gmin Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

W górę
Kapitał Ludzki - Narodowa Strategia Spójności Gmina Dębno Unia Europejska - Europejski Fundusz Społeczny
Modernizacja strony WWW współfinansowana z EFS w ramach projektu POKL 2007-2013 pt. "CAF - podstawa doskonalenia małopolskich JST",
nr projektu POKL.05.02.01.00-059/12